-

Czy naprawdę chcę być czytana?
Nie chcę być „pisarką”.Nie chcę pozować do zdjęć z kawą i cytatem o wrażliwości.Chcę być czytaną. I tak — to brzmi bardziej bezczelnie niż „piszę dla siebie”. Bo prawda jest taka: gdybym chciała pisać tylko dla siebie, nie publikowałabym ani jednego zdania. Być czytaną to nie to samo, co zarabiać na pisaniu Nie wierzę, że…
-

5 lekcji, które dało mi pisanie książek (nie tylko o pisaniu)
Nie jestem zawodową pisarką.Nie utrzymuję się z książek.Nie mam kontraktu z wydawnictwem ani trasy autorskiej. A jednak pisanie nauczyło mnie więcej niż niejeden kurs, projekt czy relacja. Bo lekcje pisania nie zaczynają się w momencie wydania książki.Zaczynają się wtedy, gdy decydujesz się wrócić do czegoś, co kiedyś porzuciłaś. 1. Pisanie nauczyło mnie kończyć, a nie…
-

Z czego czerpię inspiracje? Czyli dlaczego w mojej głowie nigdy nie ma ciszy
Nie jestem jedną z tych osób, które siadają do biurka i mówią: „Dobrze, dziś wymyślę historię.”U mnie to działa dokładnie odwrotnie. To historie wymyślają mnie. Czasami pojawiają się jak błysk – w pół zdania, w pół snu, w pół spojrzenia rzuconego w stronę obcej osoby w tramwaju. A czasami… jak Darcy wskakujący do stawu w…
-

Trigger warning – ostrzeżenie przed książką „Niewidzialne sieci”
Są książki, które rozrywają czytelnika od środka. Które nie zostawiają miejsca na oddech, tylko wciągają w mrok, gdzie nie ma prostych odpowiedzi, a bohaterowie nie zawsze dają się kochać. „Niewidzialne sieci” to właśnie taka historia. Prawdziwa, brutalna, emocjonalna. Dlatego uczciwie Cię ostrzegam: to nie jest książka dla każdego. „W tej książce nie straszą duchy. W…
-

Moje plany literackie na 2026 rok
Rok 2026 zaczął się dla mnie od ważnego postanowienia – chcę wreszcie dać mojemu pisaniu tyle uwagi, na ile zasługuje. Piszę od lat. Nie hobbystycznie. Pisanie to część mojej tożsamości. Choć dotąd żadna z moich powieści nie została wydana w wersji papierowej, ten rok chciałabym poświęcić na realne działania – wysyłkę propozycji wydawniczych i szukanie…
-

Rok nauki – moje podsumowanie 2025
Nie będę udawać, że rok nauki brzmiał u mnie jak elegancki plan rozwoju rozpisany w kalendarzu. To raczej był rok, który mnie sponiewierał, a ja – zamiast się położyć i czekać, aż minie – zaczęłam się uczyć. Nowych rzeczy. Nowych rytmów. Nowych granic. I trochę siebie od nowa. 2025 nie był rokiem fajnym. Ale był…









