Tag: wattpad

  • Rok nauki – moje podsumowanie 2025

    Rok nauki – moje podsumowanie 2025

    Nie będę udawać, że rok nauki brzmiał u mnie jak elegancki plan rozwoju rozpisany w kalendarzu. To raczej był rok, który mnie sponiewierał, a ja – zamiast się położyć i czekać, aż minie – zaczęłam się uczyć. Nowych rzeczy. Nowych rytmów. Nowych granic. I trochę siebie od nowa. 2025 nie był rokiem fajnym. Ale był…

  • Diana jako postać literacka — opowieść o zagubieniu, przemocy i nadziei

    Diana jako postać literacka — opowieść o zagubieniu, przemocy i nadziei

    ✍️ WSTĘP: Nie każda bohaterka rodzi się z potrzeby stworzenia ideału. Czasem przychodzi sama — rozedrgana, niepokojąca, prawdziwa. Tak właśnie pojawiła się Diana — główna postać literacka w mojej powieści „Niewidzialne sieci”. Rudowłosa dziewczyna, której los wcale nie był bajką. To opowieść o przekraczaniu granic, zagubionej tożsamości i brutalnej walce o przetrwanie. Kim jest naprawdę?…

  • Zarembów fikcyjny: czy to miasteczko istnieje naprawdę?

    Zarembów fikcyjny: czy to miasteczko istnieje naprawdę?

    Wspomnienie, które przerodziło się w opowieść Zarembów. Nazwa, która mogłaby istnieć naprawdę. I choć nigdzie jej nie znajdziecie na mapie, to w moim sercu i w mojej literaturze – istnieje bardzo realnie. Czytelnicy serii Pod cieniem tajemnic pytają mnie często, czy to prawdziwe miasteczko. I choć oficjalnie odpowiadam, że to fikcja literacka, prawda jest odrobinę…

  • Kiedy książka staje się czymś więcej niż fikcją

    Kiedy książka staje się czymś więcej niż fikcją

    Do zakończenia „Niewidzialnych sieci” pozostał już tylko jeden rozdział. Ten ostatni krok ku końcowi to moment szczególny – dla mnie jako autorki, i – mam nadzieję – także dla tych, którzy od początku śledzą losy Diany. Ta książka nie była kolejnym projektem ani literackim eksperymentem. To historia, która przyszła do mnie sama, niesiona echem prawdziwych…

  • Kiedy nie piszę, czyli rzeczy, które robię, gdy nie stukam w klawiaturę.

    Kiedy nie piszę, czyli rzeczy, które robię, gdy nie stukam w klawiaturę.

    Są dni, kiedy słowa nie płyną. Nie dlatego, że ich nie ma — bo są zawsze — ale dlatego, że trzeba im dać oddech. Ustąpić miejsca ciszy, przyjemnościom, innym formom bycia. Dziś, z okazji 29 września, czyli Dnia Głośnego Czytania, pomyślałam, że opowiem Wam o tym, co dzieje się w moim świecie, kiedy nie piszę….