Tag: Aga Frank

  • Rok nauki – moje podsumowanie 2025

    Rok nauki – moje podsumowanie 2025

    Nie będę udawać, że rok nauki brzmiał u mnie jak elegancki plan rozwoju rozpisany w kalendarzu. To raczej był rok, który mnie sponiewierał, a ja – zamiast się położyć i czekać, aż minie – zaczęłam się uczyć. Nowych rzeczy. Nowych rytmów. Nowych granic. I trochę siebie od nowa. 2025 nie był rokiem fajnym. Ale był…

  • Rady życiowe, które dałabym sobie dwudziestoletniej

    Rady życiowe, które dałabym sobie dwudziestoletniej

    Czterdziestka przyszła do mnie zaskakująco łagodnie. Bez dramatu, bez żalu. Przyniosła za to coś, czego dwudziestoletnia ja bardzo by potrzebowała: spokój, świadomość i zgodę na własną historię.Dziś wiem, że nie żałuję dróg, którymi szłam — żałuję tylko tych chwil, w których zbyt mocno siebie przyciskałam.Tę opowieść kieruję do tamtej mnie… i do wszystkich, którzy chcą…

  • Diana jako postać literacka — opowieść o zagubieniu, przemocy i nadziei

    Diana jako postać literacka — opowieść o zagubieniu, przemocy i nadziei

    ✍️ WSTĘP: Nie każda bohaterka rodzi się z potrzeby stworzenia ideału. Czasem przychodzi sama — rozedrgana, niepokojąca, prawdziwa. Tak właśnie pojawiła się Diana — główna postać literacka w mojej powieści „Niewidzialne sieci”. Rudowłosa dziewczyna, której los wcale nie był bajką. To opowieść o przekraczaniu granic, zagubionej tożsamości i brutalnej walce o przetrwanie. Kim jest naprawdę?…

  • Kiedy nie piszę, czyli rzeczy, które robię, gdy nie stukam w klawiaturę.

    Kiedy nie piszę, czyli rzeczy, które robię, gdy nie stukam w klawiaturę.

    Są dni, kiedy słowa nie płyną. Nie dlatego, że ich nie ma — bo są zawsze — ale dlatego, że trzeba im dać oddech. Ustąpić miejsca ciszy, przyjemnościom, innym formom bycia. Dziś, z okazji 29 września, czyli Dnia Głośnego Czytania, pomyślałam, że opowiem Wam o tym, co dzieje się w moim świecie, kiedy nie piszę.…

  • Wspomnienia szkolne, które zostają z nami na zawsze

    Wspomnienia szkolne, które zostają z nami na zawsze

    Dziś 1 września. Dla wielu dzieci – pierwszy dzień szkoły. Dla rodziców – lekkie wzruszenie lub ulga. A dla mnie? Pretekst, by wrócić pamięcią do własnych szkolnych lat. Do chwil, które zostają pod skórą, nawet jeśli myślimy, że już dawno o nich zapomnieliśmy. Dziś dzielę się z Wami moją osobistą podróżą przez klasowe ławki, przyjaźnie,…