Alkohol w literaturze - kieliszek białego wina na tle winorośli przy zachodzie słońca, symbolizujący temat używek w książkach Aga Frank

Alkohol i inne używki w moich książkach – dlaczego pojawiają się na kartach powieści?

Pisząc o ludziach, a szczególnie o młodych ludziach, trudno jest uciec od tematu alkoholu czy innych używek. Przecież są one częścią dorastania, przynajmniej dla wielu osób. W moich powieściach alkohol pojawia się naturalnie – jako coś, co zdarza się w życiu każdego człowieka, i choć sama jestem osobą niepijącą, nie odczuwam potrzeby całkowitego unikania tego tematu.

W życiu młodych ludzi pierwsze zetknięcie z alkoholem bywa rytuałem przejścia – momentem, w którym czują się nieco bardziej dorośli. Każdy z nas miał taki moment, kiedy pierwszy łyk piwa czy wina był czymś, co wydawało się „dorosłe”. W literaturze taki moment też ma znaczenie, choć, jak zapewne zauważyliście, nie koncentruję się na nim za bardzo. Dla mnie alkohol w powieści ma przede wszystkim znaczenie kronikarskie – jeśli w danym momencie bohaterowie piją, a ich działania mają wpływ na to, co dzieje się dalej, to muszę o tym wspomnieć.

Alkohol w moich książkach – narzędzie do opisu rzeczywistości

Zawsze powtarzam, że nie chcę oceniać. Moim zadaniem nie jest moralizowanie, lecz opisywanie tego, co widzę lub czego doświadczam w wyobraźni. Młodzież w moich książkach pije – czasem dlatego, że chce poczuć się dorosła, czasem z innych powodów. Alkohol towarzyszy im w chwilach beztroski, ale też w momentach trudnych. To rzeczywistość, którą wielu z nas zna z autopsji. Staram się nie oceniać moich bohaterów za ich decyzje.

Nie chcę romantyzować ani demonizować alkoholu czy używek. Ostatecznie to część życia wielu ludzi, a w moich powieściach staram się ukazać różne aspekty dorastania. Mówiąc o romantyzacji, nie widzę nic złego w kieliszku wina na romantycznej kolacji z ukochanym – w literaturze, tak jak w życiu, wszystko ma swoje miejsce. Alkohol sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły – to, jak bohaterowie go używają, definiuje ich wybory i historie.

Używki w literaturze – czy mają większe znaczenie?

W moich książkach, kiedy bohaterowie sięgają po alkohol, zwykle nie chodzi o głęboki dramat czy przemyślany symbol. To raczej odbicie rzeczywistości, w której używki towarzyszą wielu momentom – od beztroskich imprez po trudne chwile, kiedy bohaterowie próbują złagodzić ból lub stres. Oczywiście, zdarza się, że używki mają większe znaczenie w fabule, ale raczej staram się, by nie przytłaczały historii.

Pisząc o używkach, nie chcę wzbudzać skrajnych emocji. W mojej literaturze nie chodzi o to, by pouczać, lecz by oddać rzeczywistość – w tym tę ciemniejszą, bardziej skomplikowaną część dorastania. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu młodych ludzi są one częścią życia. To ważne, by nie ignorować tego faktu w literaturze, ale również nie nadużywać go, by nie przyciągać niepotrzebnych kontrowersji.

Nie romantyzuję, ale też nie oceniam

Neutralność to dla mnie kluczowe słowo, gdy myślę o alkoholu i innych używkach w literaturze. Nie czuję presji, by romantyzować picie ani też, by demonizować każdą lampkę wina. W końcu literatura to fikcja, a fikcja ma to do siebie, że pokazuje różne aspekty rzeczywistości. Zakładam, że moi czytelnicy mają swój rozum i wiedzą, co jest fikcją, a co realnym życiem.

Nie piszę książek dydaktycznych, więc nie czuję potrzeby moralizowania. Jeśli moi bohaterowie sięgają po alkohol, to dlatego, że takie są realia ich życia – nie dlatego, że próbuję wysłać czytelnikom jakiś moralny sygnał. Czy to oznacza, że alkohol w literaturze jest tylko tłem? Niekoniecznie. Czasami ma duży wpływ na rozwój fabuły, a czasem stanowi tylko przerywnik, który pozwala bohaterom na chwilę oddechu. Ale nigdy nie jest narzuceniem mojego światopoglądu.

Alkohol w literaturze – co dalej?

Pisząc o używkach, staram się być autentyczna. Nie wymyślam wyolbrzymionych scen ani dramatów. Pragnę, by moi bohaterowie byli jak najbardziej ludzcy – z wadami, błędami, ale i momentami triumfu. Często alkohol w książkach to po prostu część tej ludzkiej natury, a używki są elementem, który wzmaga emocje, zdejmuje maski i ukazuje prawdziwe intencje bohaterów.

Co o tym sądzicie? Jakie są Wasze odczucia, kiedy bohaterowie literaccy sięgają po alkohol? Uważacie, że literatura powinna poruszać takie tematy, czy raczej powinna się od nich odcinać? Dajcie znać w komentarzach!


Mam nadzieję, że wpadniecie na mój profil na Wattpadzie, gdzie możecie znaleźć fragmenty mojej powieści „Pod cieniem tajemnic”, a także na moim blogu, gdzie napisałam o dlaczego nie umieszczam zwierząt w swoich książkach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Aga Frank
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.